Programowanie jest jak magia. Programiści to czarodzieje XXI wieku. Potrafią wyczarować coś z niczego. Zamiast zaklęć, mają komendy. Zamiast różdżek – równie długie linijki kodów. Same zajęcia z programowania są jak zajęcia w Hogwarcie. Uczą umiejętności rozwiązywania problemów i radzenia sobie w każdej sytuacji.

Zdjęcie - uczniowie układają Lego Mindstorm
Nie czarujmy się, niestety nie potrafimy programować. W rankingu osób w wieku 16-24 lata, które kiedykolwiek napisały jakiś program komputerowy, młode Polki i Polacy zajmują dopiero 22. pozycję na 27 krajów europejskich w zestawieniu. Średnia Unii Europejskiej w zakresie umiejętności programowania to 9 proc. Według Raportu Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji z 2013 roku w Polsce wynosi ona zaledwie 6 proc. Jeśli chcemy gonić resztę Europy pod względem edukacji medialnej i innowacyjnej gospodarki, musimy uczyć dzieci programowania.

Na szczęście większość z nas zdaje sobie z tego sprawę. 85 proc. Polaków uważa, że nauka programowania w szkołach jest przydatna. Jeszcze więcej, bo aż 92 proc. z nas widzi w niej bardzo wyraźny wzrost szans na rynku pracy.*

Do 2015 roku w całej Unii Europejskiej będzie brakowało programistów i informatyków do obsadzenia 700 tys. miejsc pracy. Umiejętność programowania to dużo większe szanse na rynku pracy. Szczególnie dla mieszkańców terenów zagrożonych e-wykluczeniem, w których powstają punkty GO_PRO!

Nauka programowania to jednak przede wszystkim doskonały sposób uczenia kreatywności i umiejętności rozwiązywania problemów, przydatnych nie tylko w pracy programisty.

Zdjęcie zestawu Lego Mindstorm

Gdy mamy jeszcze pod ręką zestaw klocków, z których możemy zbudować własnego robota i zaprogramować jego zachowanie, to programowanie staje się świetną zabawą.


*źródło: Raport Centrum Cyfrowego z 2013 „Nauka programowania w szkołach – czas na upgrade?”